Rozmowy o bocianach z Przygodzic i nie tylko
Wątek Zamknięty
Użytkownik
dziękuje za miłe słowa w imieniu ekipy która wyciągała i obrączkowała nasze boćki
pozdrawiam
ojciec chrzestny Wojtka;)
Offline
Administrator
Wśród osób obrączkujących obecnie w Polsce bociany białe mam chyba największe doświadczenie, oznakowałem ich od 1994 około 2500. Właśnie ZE WZGLĘDU NA ICH BEZPIECZEŃSTWO są zwożone na ziemię do obrączkowania i obligatoryjnego mierzenia (poza sytuacjami gdy w dość dużym, stabilnym gnieździe są 1-2 bociany), o czym pisaliśmy już 30 czerwca. Jest to aprobowane przez Centralę Obrączkowania Ptaków w Polsce, tj. Zakład Ornitologii Polskiej Akademii Nauk.
Być może koledzy z zagranicy mają inne warunki lokalne, nie wiem czy maja podnośnik do dyspozycji. Nie wiem jakie są Pani doświadczenia w temacie, w ktorym tak autorytatywnie się Pani wypowiada (poza kamerami) i skąd Pani uporczywe twierdzenie, że obrączkowanie na gnieździe jest zawsze lepsze. Z mojego doświadczenia wiem, że jest zupełnie przeciwnie! "Jako taka" (jak sama Pani napisała) wiedza z Internetu, a nie z żywych ptaków, to zdecydowanie za mało!
Bez zwożenia na ziemię można np. przeoczyć sznurki na nogach leżących w gnieździe boćków - w tym roku dwom (Nadstawki gm. Odolanów, Konradów gm. Sośnie) uratowaliśmy życie, z takich sznurków je wycinając, inaczej zdechłyby w męczarniach na gnieździe. Jestem ciekaw, jak by wg Pani miały wyglądać maksymalnie prezycyjne z konieczności ruchy rozcinania nożem tych - poplątanych w grube supły - więzów na gnieździe?
Paweł T. Dolata
lider PwG OTOP, koordynator projektu "Blisko bocianów"
tanja napisał:
Cieszę się bardzo,że cała czwórka szczęśliwie wróciła do gniazda.
Mam nadzieję,że jakiś filmik będzie dostępny w sieci,gdyż nie dane było mi dzisiaj obejrzeć akcji.ornitolog92 napisał:
Dziękuję za życzenia powodzenia. Jak sprawnie poszło widział każdy.
Zwożenie boćków białych do obrączkowania to standardowa procedura, właśnie ze względu na ich bezpieczeństwo. Na ziemi są zupełnie spokojne, a w małym koszu podnośnika trudno byłoby cztery młode oznakować, zmierzyć i zważyć.
Sytuacja z Estonii dotyczy bocianów czarnych, to jest zupełnie co innego niż białe, czasem lepiej zrobić je na gnieździe, bo ściaganie i wciąganie boćków mogłoby trwać za długo. Przy podnośniku koszowym i bocianach białych to minuta.
Pozdrawiamy
Paweł T. Dolata, Wojtek Kaźmierczak i Karolina Zmyślona
PwG OTOPOrnitologu-obserwowane przeze mnie bociany w Niemczech,Węgrzech i na Słowacji są białe i są obrączkowane,mierzone i ważone w gnieździe-nie w podnośniku.
M.in. w Bornheim-3 na boisku -4-bociany,w Nagyhalasz (Węgry)-4-bociany w Złotych Moravcach (Słowacja) 5-bocianków wszystkie czynności wykonywano w gnieździe mniej więcej w połowie czerwca.Całe przeprowadzenie akcji w gnieździe trwało 6-8 minut + w niektórych przypadkach 2-3 minuty na sesję zdjęciową bądź filmowanie i po stresie.
O bocianach czarnych również posiadam już jako taką wiedzę.
Obrączkowanie w Przygodzicach oglądałam w 2006 i 2007r. w internecie i z filmików i wiem jak i ile trwało.
W tym roku 40 minut,jak wyliczyłam z relacji Belci.belcia napisał:
08.44 wszystkie młode bocianki zabrane z gniazda.
09.14 bocianki są od pół godziny na dole.
09.25 bocianki leżą koło siebie. Koniec akcji.
Offline
Administrator
W uzupełnieniu postu Belci, fragment o 8.38 - gdy przystępowaliśmy do akcji żadnego z rodziców nie było przy gnieździe ani w pobliżu. Jeden z nich pojawił się pod koniec, poczekał spokojnie na kominie obok na nasz odjazd, po czym zaraz przyleciał i nakarmił swoje pisklaki, co już było widać na kamerze.
Pozdrawiam
Paweł T. Dolata
belcia napisał:
08.15 widać jadący podnośnik. (fot.1)
08.23 trzy młode leżą, jeden siedzi czyści piórka bratu. Słychać głosy pod gniazdem, przygotowującej się ekipy do obrączkowania bocianków.
08.38 wjeżdża podnośnik na górę. Na nim widać Pawła Dolatę i Pana który będzie pomagał przy obrączkowaniu. (fot.2)
Nakładanie siatek zabezpieczających bocianki przed wypadnięciem z gniazda. Rodziców w tym czasie nie widać, możliwe że któryś z nich krąży gdzieś blisko gniazda. (fot.3,4,5,6,7,8)
08.44 wszystkie młode bocianki zabrane z gniazda. Na dole są mierzone, ważone i obrączkowane. Sprawdzany jest ogólnie ich stan zdrowia.
08.53 słychać ekipę ,która robi coś przy kamerce. (jakieś drobne poprawki?)
09.10 trwają poprawki i nowe ustawienia kamerki. Teraz widzimy całe gniazdo , jego brzegi
09.14 bocianki są od pół godziny na dole.
09.17 trwa cały czas poprawianie obrazu na gniazdo.
09.23 wjeżdza podnośnik z Pawłem, bocianki układane są na gnieżdzie. (fot. 9,10,11,12)
09.25 bocianki leżą koło siebie. Koniec akcji.
Na obrączkowanie młodych bocianów patrzyliśmy razem z synem, zazdrościł Panu Pawłowi, sam marzy o tym aby w przyszłości zostać ornitologiem. Ma 9 lat. A ja chciałabym aby mu się udało, to moje marzenie . Nie ukrywam było wiele emocjiDziękujemy Wszystkim biorącym udział w akcji obrączkowania za możliwość brania udziału choć nie na żywo w tym wydarzeniu
http://images31.fotosik.pl/303/c246540930fab149m.jpg http://images25.fotosik.pl/237/40b0686e7943e183m.jpg http://images27.fotosik.pl/238/65dbef59ebcdfa5cm.jpg http://images31.fotosik.pl/303/7f2faab88aa0f4d3m.jpg http://images33.fotosik.pl/304/d3b4eed56958ff64m.jpg http://images26.fotosik.pl/239/c782995243f6729bm.jpg http://images23.fotosik.pl/238/90f9543bd51d5813m.jpg http://images34.fotosik.pl/303/45fadb59613362e5m.jpg http://images33.fotosik.pl/304/22ecdd95ca95b313m.jpg http://images28.fotosik.pl/239/6a56b98e7fdb5943m.jpg http://images23.fotosik.pl/238/b1cce24f930c7383m.jpg http://images23.fotosik.pl/238/8bfd0c72d4189a19m.jpg
Offline
Administrator
Dobre pytanie i dobra odpowiedź :-)) Uzupełnię tylko, że imiona nadaliśmy umownie, ale nieprzypadkowo: zgodnie z regułami dziedziczenia Mendla największa szansa jest, że w lęgu są 2 samce i 2 samice. A że u bocianów większe są samce, imiona Wojtek i Antek nadaliśmy większej dwójce (oczywiście na etapie pisklęcym różnice wielkości płci może odwracać wiek ptaków). I zaraz się potwierdziła celność - Antek zaczął jako jedyny wstawać i przechadzać się po ziemi, a przecież wielkopolskie (może nie tylko) powiedzonko mówi "Antek Powsinoga" :-))
Pozdrawiam
Paweł T. Dolata
Eva Stets napisał:
Nie ,nie można. Imiona młodym boćkom są nadane umownie. Proszę zerknąć do tematu pt "Imiona dla młodych bocianów" na końcowe posty - jest tam to wyjaśnione dokładniej.
Pozdrawiam
Eva Stetsayla napisał:
Wybrane zostały imiona.Dwa żeńskie i dwa męskie.Czy można u boćków poznać czy to chłopiec czy dziewczynka?Czy imiona są nadawane przypadkowo?
Offline
Administrator
Antek za gnieździe zachowywał się równie grzecznie jak trójka rodzeństwa. Trudno mówić nawet o ich łapaniu, po prostu delikatnie wyjęliśmy je z gniazda do podnośnika. Dopiero na ziemi poczuł (jak kaczka dziwaczka :-)) krótką chęć do pieszej wycieczki :-))
Pozdrawiam
Paweł T. Dolata
magdag napisał:
A ja gratuluje naszemu Wojtkowi, że zaczął sie przechadzać, a może to był Antek? Są fotki z jego przechadzki ale nie ma fotek z jego złapania , bo fotki z układaniu ich w gnieździe są ale jak złapano naszego wazniaka?
Offline
Ten wątek był poświęcony na jeden konkretny dzień - na obrączkowanie bocianów z internetowego gniazda w Przygodzicach.
Jako, że dzień ten minął już dawno a wszelkie wrażenia zostały już tu opisane - wątek zostaje zamknięty.
Z pozdrowieniem
Eva Stets
Offline
Wątek Zamknięty