Ogłoszenie


Drodzy Forumowicze - zdarza się, że nieraz w dziale forum pt "Pomoc" są podawane istotne dla Was informacje - zerkajcie do wątków tego tematu - to może sporo pomóc :).
Informacje nt. działania forum

Dziękujemy za obecność i udział na naszym forum! Prosimy o stosowanie się do regulaminu i uwag administratorów! Wynikają one zawsze z dobrej woli i dbałości o czytelność i przejrzystość forum dla dobra wszystkich użytkowników



- - - - > sklep o przyrodzie i dla miłośników przyrody - - - Rytmy Natury w Dolinie Baryczy DVD< - - - -

#381 2013-12-02 12:35:13

 kempos1

Moderator

2094003
Call me!
Skąd: Przygodzice
Zarejestrowany: 2007-04-09
Posty: 143

Re: Inne ptaki - obserwacje

Korzystając z dnia wolnego postanowiłem zrobić pierwszy w tym roku objazd po zimowiskach łabędzi w Koninie i jego okolicach.

Pierwsze co udało mi się zauważyć, to para łabędzi pływająca od kilku dni po osadniku oczyszczalni ścieków przy Warcie w Koninie. Dziś było moje wielkie zaskoczenie, jak zobaczyłem dwie pływające "pary". Nie mogąc oprzeć się pokusie sprawdzenia, czy ptaki posiadają obrączki, postanowiłem poprosić o wejście na teren oczyszczalni kierownika tego obiektu. Kierownik tejże oczyszczalni po krótkim wyjaśnieniu celu mojej wizyty przydzielił swojego pracownika i razem udaliśmy się nad brzeg tego "stawu". Bliższa obserwacja pokazała, jak myślę, że jest to rodzina: dwa dorosłe plus dwa młode. Wydaje mi się, że młode są w drugim roku życia, bo choć nie dostrzegłem szarych piór, to dzioby miały jeszcze niewybarwione. Niestety cała rodzinka to "dzikusy", uciekały ode mnie Na pewno bez plastików wszystkie.

Na Bulwarach Konińskich, oraz na ul. Promowej nad Wartą pojedyncze krzyżówki, łabędzi niestety nie było.

Natomiast na Morzysławiu już prawdziwe zimowisko. Pełno krzyżówek, łysek i mew. Była także para łabędzi, która gniazdowała w lecie na tym stawie, niestety już bez młodych. Potwierdzeniem, że to ta sama para było odczytanie plastikowych obrączek. Miłą niespodzianką było odczytanie zaobrączkowanej krzyżówki. Okazało się, że została ona zaobrączkowana dwa lata wcześniej w tym samym miejscu.

Na jeziorku Zatorze para łabędzi, która przebywa na nim już od kilku lat (wiemy to dzięki posiadanym obrączkom) z pięciorgiem młodocianych. Także kilka krzyżówek i mew.
We Wieruszowie pusto.
W Gosławicach na zbiorniku wstępnego chłodzenia grupa kormoranów.
Na plaży w Licheniu kormorany, krzyżówki i czapla siwa
W Ślesinie i Wąsoszy brak zimujących ptaków.
W Władzimirowie dwie pływające pary łabędzi.

Mam nadzieję, że nie zanudziłem.
Pozdrawiam
Mariusz Kępiński
PwG OTOP

Offline

 

#382 2014-01-10 21:48:28

Paweł T. Dolata

Administrator

Zarejestrowany: 2007-04-06
Posty: 2029

Re: Inne ptaki - obserwacje

Witam!

Na www.pwg.otop.org.pl jest już o relacja z liczenia ptaków wodnych w Krotoszynie , prowadzonego przez członków PwG OTOP-forumowiczów: Rafała Markowskiego i niżej podpisanego. Dominowały jak zawsze krzyżówki, z dwójki łabędzi niemych jednego zaobrączkowaliśmy, a oznaką ciepłej zimy były przelotne gęsi. W najbliższy weekend podobne liczenia w Jarocinie, Kaliszu i Ostrowie Wielkopolskim, relacje będą stopniowo na tejże stronie.

Pozdrawiam
Paweł Dolata
Południowowielkopolska Grupa Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków www.pwg.otop.org.pl
Projekt „Blisko bocianów” z Przygodzic www.bociany.ec.pl

Offline

 

#383 2014-06-14 22:59:00

Monika

Użytkownik

Zarejestrowany: 2013-07-01
Posty: 461

Re: Inne ptaki - obserwacje

http://www.allegaleria.pl/images/3kpiwl68nttargajrwg_thumb.jpg http://www.allegaleria.pl/images/pz1ebcibs1303kvi9o8y_thumb.jpg http://www.allegaleria.pl/images/5qlxv1lwa0ct2j7x6ob0_thumb.jpg

Pyrzyce - odnoszę wrażenie, że w tym roku w moim ogrodzie jest jeszcze więcej ptaków niż dotychczas, bo wiele roślin znacznie się rozrosło, a może po prostu bardziej  zwracam na nie, na ptaki,  uwagę. Od pewnego czasu pod dachem budynku gospodarczego uwija się para jakichś małych ptaszków. Można było zaobserwować, że jest tu jakieś gniazdo, bo spod betonowego stropu, którego część wystaje poza ścianę budynku, zwisało kilka słomek, ale już opadły. Teraz codziennie para ptaszków ma mnóstwo pracy z dokarmianiem młodych. Ptasi rodzice bardzo ostrożnie dostają się do gniazda. Najpierw zwykle zatrzymują się na pobliskich krzakach jaśminowców, lilaków,  bądź na niewysokiej brzozie, potem na metalowym słupku, który jest już bliżej budynku, następnie jeszcze przystają na sznurku (w tym sezonie służy do wzmocnienia młodego nasadzenia głogu) przymocownym do ściany budynku, by wreszcie zniknąć pod dachem i gdzieś zanurkować w niewidocznym dla obserwatora gnieździe. Samica i samiec zwykle z pełnymi dziobami wracają do gniazda, mają więc młode. W swoim zachowaniu są bardzo ostrożne, czujne, niekiedy oboje w drodze do swojego domu zatrzymują się na wspomnianym słupku, ale przeważnie robi to tylko jedno z nich, a drugie jest w tym czasie na którymś z krzewów i tylko się nawołują czy ostrzegają. Bardzo niepokoją się obecnością kota, który zwykle towarzyszy mi na podwórku, w ogrodzie. Kot ma na szyi dzwonek, ale to i tak nic nie daje. Zdarzyło mu się nawet gonić samca bażanta, który przychodzi sobie na czereśnie, zjada te leżące pod drzewem. Teraz, kiedy ptaki mają lęgi, kot jest bardzo często zamykany w domu. A wracając do w/w ptaków, nie wiem jak się nazywają. Dzisiaj zrobiłam im zdjęcia. Samica (fot. 1) nie jest tak kolorowa jak jej partner (fot. 2). Samiec ma biały pasek na czole, różowawe pióra na brzuchu. Pewnie to jakiś pospolity gatunek, ale nie znam jego nazwy. Niestety, podrdzewiałe rurki, na których siedzą ptaki, nie upiększają moch ujęć, no ale tak musi zostać. Nie jestem w stanie zrobić tym małym i płochliwym ptakom zdjęć, gdy są mniej wyeksponowane, ukryte w zaroślach. Fot. nr 3 przedstawia oczywiście wejście do gniazda, ptaki wlatują pod dach i od razu znikają z oczu.

Offline

 

#384 2014-06-16 08:23:43

Eva Stets

Użytkownik

Skąd: Hellas
Zarejestrowany: 2007-04-04
Posty: 5027
WWW

Re: Inne ptaki - obserwacje

Te ptaki, to samiec i samica pleszki, jednakże nawet jeśli ich gniazdo jest ukryte (ale wiemy, gdzie znajduje się wlot do gniazda)..to lepiej pozostawić ten "obszar" w odległości (tym bardziej dla kota).

Odnośnie kotów i ich "podejścia" do ptaków była już wielokrotnie mowa na forum. Kilka przykładów podaję (dla ułatwienia) w linakch niżej:

1. Wpis od 12.06.2009 (i kilka  postów wyżej): http://www.bocianyzprzygodzic.pun.pl/vi … 869#p16869
2. Na ten sam temat posty na str. następnej: http://www.bocianyzprzygodzic.pun.pl/vi … 045#p17045
3. Zdjęcia jak potrafi sobie poradzić kot z latającymi (dorosłymi) dymówkami:  http://www.bocianyzprzygodzic.pun.pl/vi … 996#p32996
4. W temacie o płazach w Polsce kilka postów również na temat kotów: http://www.bocianyzprzygodzic.pun.pl/vi … 506#p39506

Nieco...odbiegając od tematu (ale jako dobrą radę) dodam (jako swego czasu, przez prawie 19 lat właściciel kota syjamskiego, które należą do "trudnych charakterów"), że istotne jest, aby tzw "kot domowy" nie był "wypuszczany" z domu, gdyż jego miejscem jest właśnie dom (ew. pod naszą kontrolą, balkon). Kot, który, który żyje w domu (na warunkach domowych) nie jest dzikim zwierzęciem przy czym wieloletnie badania lekarzy weterynarii (specjalistów od kotów) wykazały, że gdy te zwierzęta są wypuszczane z domu, to są bardziej narażone na choroby (zakażenia i wirusy etc) niż te koty przebywają stale w domu. Tak więc trzymając kota w domu - chronimy też i jego zdrowie a także życie wielu dzikich stworzeń.

Monika napisał:

Pyrzyce - odnoszę wrażenie, że w tym roku w moim ogrodzie jest jeszcze więcej ptaków (...). Od pewnego czasu pod dachem budynku gospodarczego uwija się para jakichś małych ptaszków. Można było zaobserwować, że jest tu jakieś gniazdo, bo spod betonowego stropu, którego część wystaje poza ścianę budynku, zwisało kilka słomek (...). Teraz codziennie para ptaszków ma mnóstwo pracy z dokarmianiem młodych. (...). Samica i samiec zwykle z pełnymi dziobami wracają do gniazda, mają więc młode. (...).

(...) Bardzo niepokoją się obecnością kota, który zwykle towarzyszy mi na podwórku, w ogrodzie. Kot ma na szyi dzwonek, ale to i tak nic nie daje. Zdarzyło mu się nawet gonić samca bażanta, który przychodzi sobie na czereśnie, zjada te leżące pod drzewem. Teraz, kiedy ptaki mają lęgi, kot jest bardzo często zamykany w domu. A wracając do w/w ptaków, nie wiem jak się nazywają. Dzisiaj zrobiłam im zdjęcia. (...) .

Ostatnio edytowany przez Eva Stets (2014-06-16 11:03:24)

Offline

 

#385 2014-06-16 20:38:29

Monika

Użytkownik

Zarejestrowany: 2013-07-01
Posty: 461

Re: Inne ptaki - obserwacje

Bardzo dziękuję Pani Evie Stets za podanie nazwy ptaków! Dobrze jest wiedzieć, że jest to para pleszek. Próbowałam określić tę nazwę na podstawie atlasu ptaków, ale zasugerowałam się podaną tam informacją, że pleszki nie zakładają gniazd w budynkach, a poza tym ptaszek na fotografii w książce wydał mi się jakby grubszy. Dałam za wygraną, bo przecież i tak się nie znam.
   Ma Pani całkowitą rację wskazując, jak poważnym zagrożeniem jest obecność kota w ogrodzie. Nie potrafię jednak tego zwierzaka uwięzić na lata w domu. Dlatego teraz, gdy ptaki wyprowadzają lęgi, kot jest trzymany dłużej niż by chciał w domu i to pod kluczem (potrafi otworzyć soibie drzwi wskakujac na klamkę). Pewnym pocieszenim jest to, że ten kot chodzi za nami po dworze niemal jak pies i z tego względu dość łatwo można go mieć pod względną kontrolą.
   Wracając do moich prostych  obserwacji ptaków w ogrodzie to jeszcze tylko dodam, ze w ciągu ostatnich niespełna dwóch tygodni zaobserwowałam wyjście młodych ptaków z trzech gniazd  ukrytych w stosie patyków i gałęzi z przeznaczneniem na schronienie dla jeży i ptaków właśnie,  ale też w razie potrzeby na opał do ogniska (trawie "pozwalam', aby te stosy w kilku miejscach poprzerastała; wysiały się też blisko w znacznych ogóreczniki i nagietki, które tworzą świetną otulinę). W każdym razie jeden stos (zaobserwowane dwie ptasie rodziny) sąsiaduje z gruszą i orzechem, a drugi (zaobserwowana jedna ptasia rodzina) z leszczynami. Młode ptaki wychodziły ze stosu gałęzi przeskakując najpierw trochę nieporadnie raz wyżej, to znów nizej, potem znowu wyzej - wybierając gałązki na róznej wysokosci, dostały się wreszcie na gałąż gruszy, potem orzecha i zniknęły. Trwało to około dwóch minut. Na drugi dzień ich wyjście było już bardzo sprawne. Podobnie działo się w przypadku ptasich lokatorów pod leszczyną. Nie podejmuję się opisu tych ptaszków, bo to by była  z mojej strony beznadziejna próba. Mogę tylko stwierdzić, że barwa ich upierzenia zlewała się z kolorem patyków, a ich rodzice wydawali głosy podobne do stukania młoteczków. Chyba tylko dlatego miałam szczęście zobaczyć to ich wychodzenie z "kłębowiska" gałęzi, że było bardzo wcześnie rano, po prostu byłam w tym czasie przy sąsiedniej czereśni.

Offline

 

#386 2015-05-24 20:32:39

Monika

Użytkownik

Zarejestrowany: 2013-07-01
Posty: 461

Re: Inne ptaki - obserwacje

W tym roku na mojej posesji (w Pyrzycach) para kopciuszków wybrała sobie do uwicia gniazda budynek gospodarczy, a dokładnie - jedno z jego dawno temu używanych pomieszczeń. Jest to rodzaj małego i widnego korytarza, który prowadzi do dalszej części niewielkiego budynku. W każdym razie miejsce odosobnione, z zawsze uchylonymi drzwiami prowadzącymi do tylnej części ogrodu, gdzie są tylko leszczyny, krzewy, no i ptaki.

    Jakiś czas temu obserwowałam bardzo intensywną budowę gniazda: para niemal bez przerwy wyfruwała z budynku i natychmiast wracała z materiałem na gniazdo. W moim ogrodzie jest mnóstwo różnych słomek, pozostałości po kwiatach i innych roślinach, jest też mech, a u sąsiadów niemal za płotem - piór od drobiu i pewnie w ogóle w najbliższej okolicy nie brakuje tego typu budulca na ptasie gniazda.

   Dzisiaj wspominanym kopciuszkom zrobiłam kilka zdjęć (fot. poniżej). Oboje rodzice byli zajęci karmieniem młodych (udało mi się zobaczyć cztery żółte dzioby). Moja obecność bardzo je zaniepokoiła. Dorosłe ptaki bały się wlecieć do środka pomieszczenia i zbliżyć do gniazda, krążyły tuż przed otwartymi drzwiami, przysiadując na pobliskich sznurkach do wieszania prania. Dlatego szybko zostawiłam je w spokoju i odeszłam.

   Od ubiegłego lata mój kot nie ma w ciągu dnia wstępu do ogrodu i trzymanie się tej zasady przyniosło efekty. Ptaki mają spokój i są bezpieczniejsze. Przede wszystkim nie stają się jego ew. ofiarami.
http://images66.fotosik.pl/915/6ba0ebc7269e81eam.jpg http://images66.fotosik.pl/915/8c66258c6b3715aem.jpg http://images69.fotosik.pl/914/e392cd9dc8826289m.jpg http://images68.fotosik.pl/915/b9e0164ee24eed9em.jpg [url=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=382f407a9e0bbdce]http://images68.fotosik.pl/915/382f407a9e0bbdcem.jpghttp://images70.fotosik.pl/914/b466e9319fb9d56cm.jpg[/url]

Offline

 

#387 2015-06-04 21:28:59

Monika

Użytkownik

Zarejestrowany: 2013-07-01
Posty: 461

Re: Inne ptaki - obserwacje

http://images68.fotosik.pl/943/5b848979aba65564m.jpg http://images70.fotosik.pl/943/2491c5019ddf02bcm.jpg http://images69.fotosik.pl/943/2bc3623db1784b1bm.jpg http://images70.fotosik.pl/943/16db2af71c7f546fm.jpg

   Dzisiaj podczas popołudniowego podlewania roślin w moim ogródku (w Pyrzycach) okazało się, że pod jedną z datur są dwa młode wróble. Mało brakowało, a ptaki straciłyby życie przez jedno najzwyczajniejsze w świecie chluśnięcie wody z wiadra wprost pod roślinę, no i tym samym  jednocześnie na nie. W ostatniej chwili zostały zauważone i nic im się nie stało. Datura wcześniej została wsadzona wprost do ziemi, a ponieważ w tym ogrodzie skoszoną trawą wykorzystuje się do obkładania drzew i krzewów, taka właśnie sterta siana leży i pod tą daturą. Małe wróble dziś opuściły gniazdo pod dachem domu. Przez pewien czas słyszałam harmider wróblej rodziny wokół wielkiego bukszpanu przylegającego do ściany domu. Prawdopodobnie młode wróble na nim jakiś czas zatrzymały się, ale nie śledziłam tego zdarzenia. Dopiero potem okazało się, że dwa żółtodziobe osobniki są właśnie w sianie pod daturą. Przez jakiś czas ich rodzice głośno sygnalizowali swoją obecność, przemieszczając się z okolicznych krzewów. Wreszcie jeden z dorosłych wróbli przysiadł na niskiej gałązce oleandra rosnącego w donicy obok. Młode wróble nie ruszyły się z miejsca. One na pewno nie wypadły z gniazda, natomiast przytulone do siebie, cały czas tkwią pod tą daturą. Dodam, że na podwórzu jest idealny spokój i nikt im nie przeszkadza. Kot dzisiaj nawet w nocy oczywiście nie zostanie wypuszczony na dwór (znajdą się zapewne inne...). Przed chwilą sprawdzałam: młode wróble siedzą w tym samym miejscu jak w wielkim gnieździe i nawet, niestety, nie próbują wyjść. Przez ten czas nie jadły, a przez to bycie na ziemi narażają się na zgubę.

Offline

 

#388 2015-10-09 22:54:12

Monika

Użytkownik

Zarejestrowany: 2013-07-01
Posty: 461

Re: Inne ptaki - obserwacje

http://images68.fotosik.pl/1244/48fc8443c5dc3139med.jpg

   W ciągu całego roku w swoim ogrodzie obserwuję liczne ptaki, przeważnie te najbardziej pospolite. Teraz, jesienią, kiedy mają one szeroki wybór pożywienia, mogę je spotkać w każdej części posesji. Wróble, dzwońce i inne drobne ptaki licznymi stadami zatrzymują się na sporym zagonie słoneczników - tych jadalnych i ozdobnych, by dokładnie je oczyścić z ostatnich już o tej porze ziaren. Zbrązowiałe i zszarzałe łodygi słoneczników będą usunięte dopiero niemal w ostatniej chwili, tuż przed jesienną orką, żeby ptaki miały stołówkę jak najdłużej dla siebie.
  Z kolei posianie w swoim otoczeniu kosmosu podwójnie pierzastego gwarantuje, że zainteresują się tą rośliną szczygły. Już o tej symbiozie szczygłów z kosmosami wcześniej wspominałam na forum. Kosmos jest rośliną jednoroczną, niezwykle prostą w uprawie, kwitnącą przez całe lato i jesień, wytwarzającą nasiona przez cały czas swojej wegetacji, dzięki czemu objadające się nimi szczygły to codzienny obrazek w ogródku. Jaki to piękny widok! Kolorowe szczygły zatrzymujące się na delikatnych zwiewnych liściach kosmosu, trochę przypominających łodyżki kopru. Staram się mieć kosmosy w dużych ilościach, bo wtedy jest znakomity efekt wizualny, no i wabik dla szczygłów. Te małe ptaki tak dokładnie na bieżąco zjadają nasiona, że nawet miałam pewne trudności, aby zebrać trochę nasion na przyszły rok. Na szczęście kosmosy same  licznie się wysiewają, więc nie ma obawy, że znikną z krajobrazu ogrodu. Należały jeszcze nie tak dawno do ścisłego kanonu kwiatów tradycyjnych wiejskich ogrodów. Poczciwe "warszawianki", bo i taką noszą nazwę.
   Nie tylko słoneczniki, kosmosy, czy inne kwiaty przyciągają ptaki do ogrodu. Są też grona bzu czarnego (odmiana ozdobna), kaliny hordowiny, ogników itd. Na moich starych leszczynach coraz częściej spotykam dzięcioły. Zatrzymują się na nich, zjadają dojrzałe już o tej porze orzechy. Lubią niekiedy pojawiać się na grupie kilku wyrośniętych świerków lub polecieć trochę dalej i za płotem, już u sąsiadów opukiwać pień leciwej węgierki. Właśnie ten kąt z węgierką,  grupą bzu czarnego,  rzędem tui, a tuż obok wielką działką, na której rosną tylko dzikie rośliny, pospolicie zwane chwastami, to enklawa dla małych ptaków, różnych owadów i pewnie małych zwierząt ukrytych wśród gęstej roślinności.
  Niektóre ptaki, w tym z pewnością wrony,  podjadają sobie orzechy włoskie. Nigdy nie zbieram ich wszystkich i nie strącam z drzewa  do ostatniego. Ptakom też  coś się  należy.
   Dzięki temu, że ogród jest zróżnicowany pod względem roślin, stanowi miejsce odpoczynku, żerowania i lęgu niektórych ptaków. Kiedy przechodzę obok np. bzów czy jaśminowców, podrywają się  duże stada wróbli, które lubią tam przebywać.
    Muszę jeszcze wspomnieć o dostarczaniu ptakom wody w ogrodzie. Kiedyś było tutaj oczko wodne, ale to już przeszłość. Obecnie w dwóch punktach ogrodu wystawione w tym celu są dwie zwykłe miski emaliowane. Jedna z nich ma średnicę 42 cm., natomiast druga jest trochę mniejsza. W każdej z nich umieszczony jest kamień, by ptaki mogły się zatrzymać. Przy większej misce dodatkowo stoi jeszcze jeden kamień obok niej. Przynajmniej raz w tygodniu czyszczę miski i kamienie z osadu glonów. Woda jest na bieżąco zmieniana. Taki jeden pojemnik z wodą stoi na trawie przed domem, by można było obserwować ptaki przez okno, a drugi  też na trawniku na otwartej przestrzeni, ale zupełnie w innej części posesji. Dbam o to, by wodę dostarczać ptakom przez cały rok. Przyzwyczaiły się do jej  obecności w tym otoczeniu. Wielokrotnie w ciągu dnia obserwuję zainteresowanie różnych ptaków wodą. Przylatują na chwilę, szybko piją lub kąpią się i już ich nie ma. Czasami jednocześnie kąpie się nawet sześć wróbli, a stado około pięćdziesięciu jest wokół miski, skubie coś w trawie; wymieniają się i następne korzystają z wody. Trwa to krótko, bo gwałtownie podrywają się i gromadnie odfruwają.  I tak można przyglądać się niemal bez końca.

Fot. powyżej - jeden z mieszkańców ogrodu przysiadł na wiklinowym koszyku z aksamitkami - zdjęcie z sierpnia br.

Offline

 

#389 2015-10-23 22:11:14

Monika

Użytkownik

Zarejestrowany: 2013-07-01
Posty: 461

Re: Inne ptaki - obserwacje

http://images75.fotosik.pl/8/f8f609ddfc6978b9med.jpg http://images77.fotosik.pl/8/47eaef8963d6d90fmed.jpg
http://images77.fotosik.pl/8/f7eddc991f6a6dadm.jpg http://images77.fotosik.pl/8/1abb76472a23b7f7m.jpg http://images76.fotosik.pl/8/d39f1ad345ea75c3m.jpg


  Powyżej przedstawiam fot. pięknego ptaka, który pojawił się dzisiaj w moim ogrodzie. Ma charakterystyczny długi dziób. Nie wiem jednak, jaka jest nazwa tego właśnie ptaka.
   
   Wybrałam się po południu do przydomowego sadu, żeby korzystając z pięknej pogody, wykonać  drobne prace porządkowe. Nie zdążyłam nawet niczego zacząć, kiedy od razu moją uwagę przykuło jakieś trzepotanie skrzydeł wśród zarośli. W pierwszej chwili pomyślałam, że może zabłąkała się może kura z dalszego sąsiedztwa i teraz próbuje uciec czym prędzej na swoje podwórko. Okazało się jednak, że między pasem żywopłotu z tui a siatką stanowiącą ogrodzenie jest jakiś dziki ptak, który usiłuje przedrzeć się przez tę siatkę (na szczęście nie wsadził głowy do któregoś z oczek siatki), bo nie może wzbić się do góry - przeszkadzała mu w tym gęsta roślinność. Tkwił cały czas w jednym miejscu, nawet nie biegał wzdłuż płotu. Może wcześniej żerował w ogrodzie, a moja obecność spowodowała, że czmychnął na wprost i natknął się na tę nieszczęsną siatkę? Po drugiej stronie jest wielka gęstwina najróżniejszych bardzo dorodnych chwastów, więc chyba miałby dalsze kłopoty.
   Ogrodowy gość został szybko wyjęty zza krzaków, obfotografowany na pamiątkę i natychmiast uwolniony. Od razy odfrunął. Na szczęście nie był ranny.
   
Jak dobrze, że mój kot już chyba zapomniał, co to znaczy chodzić sobie po ogrodzie za dnia. Jest wypuszczany na dwór tylko po zmierzchu.

    Jeszcze na koniec nawiążę do mojego powyższego postu o innych ptakach w ogrodzie. W tych dniach niektóre z nich intensywnie żerują na owocach winobluszczu pięciolistkowego. Przy miskach z wodą natomiast rozsypywane są ziarna kukurydzy zebrane z tegorocznych ogródkowych plonów. Zauważyłam, że właśnie teraz, kiedy ziarna nie są zupełnie wysuszone i twarde, są najchętniej zjadane przez wróble. Ptaki te gromadzą się przy wodzie i ziarnach w coraz liczniejsze grupy. Czasami są to stada liczące ponad sto osobników. Zdecydowanie zwiększyła się ich liczba. Zachęcam wszystkie osoby, które dysponują kawałkiem gruntu do zaproszenia ptaków do swojego otoczenia.

Offline

 

#390 2015-10-28 21:22:19

Paweł T. Dolata

Administrator

Zarejestrowany: 2007-04-06
Posty: 2029

Re: Inne ptaki - obserwacje

Witam!

Niezwykła historia. Gratuluję Moniko spostrzegawczości i dobrej decyzji. Ten ptak to słonka, jeden z rzadziej widywanych ptaków Polski, bo zasadniczo gatunek leśny i o nocnej aktywności. One w czasie przelotów (czyli m.in. teraz) są spotykane w różnych niezwykłych miejscach w miastach.

Skoro od razu odfrunął, to uważam, że powinno być z nim dobrze.

Pozdrawiam
Paweł Dolata
Południowowielkopolska Grupa Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków www.pwg.otop.org.pl
Projekt „Blisko bocianów” z Przygodzic www.bociany.ec.pl

Offline

 

#391 2016-05-06 17:09:29

 wladek12

Użytkownik

12397908
Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2008-03-31
Posty: 4780

Re: Inne ptaki - obserwacje

Witam.
Po g.15. idąc z pracy na ul. Grójeckiej napotkałem ptaszka-kto to?
Dał się z fotografować i nagrać, jak zmontuję to może wstawię.
Pozdrawiam.

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/b516c0030063.jpg
https://www.youtube.com/watch?v=eweMqf9A5wY

Ostatnio edytowany przez wladek12 (2016-05-06 18:57:02)

Offline

 

#392 2016-06-02 22:55:19

Monika

Użytkownik

Zarejestrowany: 2013-07-01
Posty: 461

Re: Inne ptaki - obserwacje

W sezonie mnóstwo czasu spędzam w przydomowym ogrodzie, a teraz, gdy już są pierwsze czereśnie, a te trochę późniejsze będą odpowiednio w kolejnym dla nich czasie, muszę dopilnowywać, żeby szpaki nie zjadły wszystkich owoców. Przy okazji tego monotonnego zajęcia, zdarzają się wcale nierzadko chwile, gdy na oblepioną czerwonymi owocami b. wczesną czereśnię przylatują jak po deser i inne ptaki. Z tych znanych mi mogę wymienić sikorę ( w  ub. roku sikora rodzic podawała do dzióba swojego "dziecka" po jednej czereśniowej kulce), kapturkę, grzywacza (z gniazda na świerku dzieli go do czereśni ok. 6 metrów), no a dzisiaj podjadał sobie piękny dzięcioł z częściowo czerwonym brzuchem. Dzięcioł dość często przelatuje nad moim podwórkiem, przeważnie leci sobie od  sąsiadów z przeciwnej strony naszej wąskiej uliczki, przelatuje przez podwórze, zniżając lot nad rzędem szablastych liści młodych jeszcze galtonii, ginie w listowiu leszczyn, a potem pewnie odwiedza pozostałe sąsiednie ogródki.
   Na czereśnię przylatują też i inne ptaki, ale nie wiem, jak się nazywają.

Ostatnio edytowany przez Monika (2016-06-02 22:57:59)

Offline

 

#393 2016-06-26 08:07:23

 wladek12

Użytkownik

12397908
Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2008-03-31
Posty: 4780

Re: Inne ptaki - obserwacje

23.06.2016. Warszawa ul. Dickensa, budki pustułek zastałem dwie z lokatorami młodych w 1. (f.1.), na pewno 3 osobników a w 2. 4 pewniaki pozujące do foto (f.2.).
Ładny widok, bo w tam tym roku nie widziałem żeby był przychówek, ale w tym już na wiosnę kilka krotnie widziałem obecnych w budkach dorosłych osobników.
Tu na dzielnicy Ochota chyba jeszcze jest przynajmniej jedno gniazdo pustułek bo nie raz widziałem przypadkowe lecące osobniki.
Wczoraj pod wieczór g.21.w okolicy ul. Orzeszkowej też nad budynkiem zauważyłem przez chwilę pustułkę, która więcej się nie pokazała.
Cieszy to że coraz więcej innych,niż gatunków stałych -mieszczuchów zajmuje miejsce, ale i może martwić dlaczego przenoszą się do miast a nie na łono natury.

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/5047660cfb9a.jpg https://naforum.zapodaj.net/thumbs/cbb1e2f36a88.jpg

Offline

 

#394 2016-09-13 09:13:14

 agata66

Użytkownik

Skąd: Ostrów Wielkopolski
Zarejestrowany: 2013-04-19
Posty: 1294

Re: Inne ptaki - obserwacje

12.09.2016 Samica mandarynki na stawie w Parku im. A. Mickiewicza w Ostrowie Wielkopolskim
http://e-fotek.pl/images/28087300741488710697_thumb.jpg http://e-fotek.pl/images/98293232894709499536_thumb.jpg

Ostatnio edytowany przez agata66 (2016-09-13 09:13:38)

Offline

 
Ostatnio chory jestem na Przygodę i Dziedzica. Choróbsko toczy mnie totalnie, ale jest na tyle fajne, że polecam zachorowanie wszystkim dookoła. (marmarecki)

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
bocianyzprzygodzic.pun.pl